|
Poradnik pozytywnego myślenia
Znajoma powiedziała o mnie, że nieźle bym zarabiał jako optymista do wynajęcia (cały czas zastanawiam się dlaczego nazywała mnie też erotomanem-gawędziarzem). Podsunęło mi to pomysł, na skonstruowanie 11 rad, które zmienią twoje życie na lepsze.
- Włóż różowe okulary.
Rzeczywistość, poprzez sposób w jaki ją dostrzegasz, dostraja się do Ciebie. Jeżeli według Ciebie życie jest szare, nudne i do bani, to BĘDZIE szare, nudne i do bani.
- Każdy dzień jest dobry na zmianę.
Wszystko co wydarzyło się w twoim życiu do tej pory, nie ma żadnego wpływu na to, kim jesteś, co chcesz i możesz osiągnąć. Każdego dnia możesz budować swoją nową rzeczywistość.
- Akceptuj siebie.
Stań przed lustrem i powiedz do tej osoby po drugiej stronie, że jest super. Pamiętaj, że jest w tobie coś wspaniałego. Jeżeli będziesz odnosił się do siebie z szacunkiem, ludzie wokół będą traktować Cię tak jak Ty to widzisz ;).
- Przyciągaj do siebie ludzi którzy potrafią podtrzymać Cię na duchu.
Tych co wolą bawić się w rozmowy pod tytułem kto-ma-gorzej, zostaw w spokoju.
- Nie podkręcaj złych stanów.
Nie dołuj się, nie potęguj stresu. Robisz tym sobie krzywdę. Wmawiasz sobie pierdoły.
- Nie myśl o problemie, tylko o rozwiązaniu.
- Zmieniaj myślenie negatywne na pozytywne stopniowo.
Nie musisz tryskać żarem słonecznym z dupy na każdy dzień tygodnia. Jeżeli wstałeś lewą nogą i pewne rzeczy zaczynają Cię irytować czy gnębić, to nie zmieniaj na siłę swoich emocji. Pozostań w nich do wieczora i powiedz sobie że jutro czeka Cię o wiele lepszy dzień. Wahania nastrojów są Ci niepotrzebne.
- Przywołuj pozytywne wspomnienia.
Pomyśl o czymś miłym. Kolekcjonowanie złych wspomnień to głupota.
- Słuchaj wesołych utworów.
Nic tak łatwo nie poprawia nastroju jak muzyka.
- Niech twoja praca sprawia Ci przyjemność.
Ktoś mi kiedyś powiedział, że jeżeli twoja pasja staje się twoją pracą, to przestajesz czerpać z niej radość. BZDURA.
- Bądź sobą.
Rób to, na co masz ochotę. Bądź spójny z tym co gra Ci w duszy.
Lista może być modyfikowana. Kierunek rozwoju bloga niestety nadal nieznany.
Zasada kółka graficznego
Natrafiłem w sieci na ciekawe przedstawienie pracy grafika.
Źródło: adkuchni.blox.pl
Niestety, zazwyczaj tak to wygląda. Według mnie, o wiele łatwiej przyjąć jest, że dostajesz zlecenie i po prostu musisz je wykonać tak jak chce klient. Bez kłócenia, przekonywania i tłumaczenia. Jeżeli zleceniodawca chce zmienić kolorystykę ze stonowanej pomarańczowej na oczojebną czerwień to zrób to. Jeżeli chce 150 bajerów w javie, to dorzuć mu 150 bajerów w javie. Pamiętaj, klient zawsze będzie ci się wpierdalał, więc oszczędź sobie nerwów na tłumaczenie mu o standardach, bo i tak polegniesz. Wszak jego "ja-wiem-lepiej" zawsze odgrywa większą rolę niż twoja wiedza i doświadczenie.
Po prostu wrzucić na luz. O wiele mniej stresów, a jak strona po wszystkich przeróbkach wygląda jak "idź stąd!", to najwyżej nie podpisuj swojego dzieła. I tyle.
|
|
Moje spojrzenie na sprawy codziennie, mniej codzienne i niecodzienne. Porady dla webmasterów i blogerów.
|